Nie do końca gra fair play na rynku fitness

Nie do końca gra fair play na rynku fitness

Nie do końca gra fair play na rynku fitness

Okres pandemii zmienił wyraźnie priorytety osób prowadzących aktywny tryb życia lub wykazujących chęć zmiany w tym kierunku. Przez długie miesiące czekaliśmy na ponowne otwarcie klubów fitness, aby znów lepiej o siebie zadbać. I stało się, ponownie rozpoczęliśmy swój bieg po piękną sylwetkę, ale przede wszystkim po lepsze zdrowie. Czy branża fitness była na to gotowa? Czy potrafiła dostosować się do nowych oczekiwań konsumentów? Patrząc na nią z bliska, przekonaliśmy się, że reakcja ze strony branży była natychmiastowa, ale nie do końca adekwatna do potrzeb klientów.

Popyt napędza podaż

Ludzie chcą ćwiczyć, chcą być w formie, ale coraz częściej za najważniejszy cel aktywności stawiają sobie dobre samopoczucie i zdrowie. Nauczyliśmy się doceniać prawidłowo pracujące mechanizmy odpowiadające za nasz organizm. Uwierzyliśmy jeszcze bardziej, że aktywność fizyczna może nam pomóc w utrzymaniu dobrego zdrowia. Jak wynika z Global Fitness Report 2021, 50% osób aktywnych koncentruje się przede wszystkim na swoim samopoczuciu. Ponad 80% konsumentów regularnie ćwiczy lub ma to w planach, a 75% z nich jako miejsce do realizacji swoich planów treningów wybiera siłownię. Właśnie tak duże zapotrzebowanie na usługi fitness skłoniło wiele osób do zmiany swojej profesji i pomogło wybrać swój zawodowy kierunek – trenera personalnego.

To dobry przykład napędzania podaży przez popyt, jednak nie do końca w sposób adekwatny do oczekiwań konsumentów. Obecnie mamy do czynienia z ogromną falą „trenerów personalnych”. Jest ich coraz więcej, a większość z nich to wolni strzelcy, którzy czasem działają na własną rękę, a innym razem podejmują współpracę z klubami fitness. Koszt godziny treningu z trenerem personalnym to 100-300 zł, a więc kwota zobowiązująca już do profesjonalnego podejścia do klienta. Niestety, nie zawsze cena jest potwierdzeniem kwalifikacji i wykształcenia trenera, który niekiedy ogranicza swoje działania do przedstawienia planu treningowego i liczenia powtórzeń kolejnych ćwiczeń. Nie tego oczekuje współczesny klient.

Chęć i potrzeba powrotu do formy

Ważne jest to, że ludzie chcą ćwiczyć, czują taką potrzebę, która wynika nie tylko z dążenia do wymarzonej sylwetki, ale przede wszystkim dobrego samopoczucia i troski o własne zdrowie, które w dzisiejszych czasach tak szybko i łatwo można stracić. Staliśmy się bardziej wymagający, jednak na rynku fitness zapanował bałagan. Chęć szybkiego zaspokojenia potrzeb klienta spowodowała, że trenerzy personalni nie zawsze koncentrują się na rozwoju swoich kompetencji, a stawiają na możliwie jak najkrótszy czas pozyskania odpowiednich kwalifikacji. Są też przypadki, kiedy treningi odbywają się pod okiem osoby bez uprawnień, co nie tylko utrudnia osiąganie celów treningów, ale jest zagrożeniem dla zdrowia klienta. Można więc uznać, że niektórzy trenerzy wykorzystują motywację i zaangażowanie społeczeństwa. To bardzo smutna rzeczywistość, szczególnie, że powinni być oni przykładem osób zdeterminowanych i świadomych wpływu aktywności na ciało i organizm człowieka.

To nie jest gra fair play. Konsumenci dają ogromną szansę rynkowi fitness, udzielają jej kredytu zaufania, stwarzając trenerom doskonałe warunki do rozwoju i wykonywania zawodu. Oczywiście niektórzy z tego bardzo dobrze korzystają, jednak trzeba wiedzieć, że nie jest to standardem. To właśnie wiele osób skłania do bardziej dociekliwego poznawania swojego potencjalnego trenera personalnego.

Trener personalny, który zna się na rzeczy

Osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z treningiem personalnym, trudno jest ocenić, czy jest on prowadzony w sposób właściwy. Nie mają odniesienia do innych doświadczeń, zakładają, że mają do czynienia z profesjonalistami, którzy znają się na rzeczy. Już początek współpracy pozwala dostrzec, czy wybór był właściwy. Trener personalny nie powinien opierać swoich działań na gotowych schematach. Nie ma jednego, dwóch czy pięciu planów treningowych sprawdzających się dobrze u każdego. Wywiad z klientem powinien stanowić punkt odniesienia do stworzenia indywidualnego planu treningowego. Ocena stanu zdrowia, ogólnej sprawności fizycznej, doświadczeń z aktywnością i predyspozycji to tylko kilka z czynników mających wpływ na to, jak będzie przebiegała współpraca. Nierzadko jednak za jedyny taki czynnik trenerzy personalni uznają cel, jaki stawiają sobie ich klienci. Potem okazuje się, że pojawiają się przeszkody uniemożliwiające ich osiągnięcie.

Trener personalny powinien być wyspecjalizowany w konkretnej dziedzinie i na tej podstawie klient ma prawo wybrać tego właściwego. Potwierdzeniem jego kwalifikacji są certyfikaty i akredytacje, do których każdy powinien mieć wgląd i należy to sprawdzać, zanim jeszcze pojawimy się na pierwszym treningu pod okiem osoby, która w odpowiedni i bezpieczny sposób pomoże nam zadbać o swoje ciało i organizm.

Trening personalny to już nie tylko walka o ładną sylwetkę

Nigdy za wszelką cenę, ale zawsze z uwzględnieniem ograniczeń, które każdy z nas ma. Trening personalny powinien być dopasowany do predyspozycji naszego organizmu. Zadaniem trenera jest uświadomienie klienta, że nie jesteśmy wszyscy stworzeni do każdego treningu. Nasze ciało ma ogromny potencjał, ale tryb życia i geny kształtują je w taki sposób, że nie zawsze może ono sobie pozwolić na wszystko.

Trening personalny ma poprawić nie tylko sylwetkę, ale i samopoczucie, pewność siebie i sposób, w jaki funkcjonujemy na co dzień. Wiele osób po prostu chce się dobrze czuć ze sobą, pozbyć się dolegliwości uniemożliwiających im codzienne funkcjonowanie. Wierzy, że sport to zdrowie, dlatego to właśnie w nim pokłada wszelkie nadzieje związane z naprawą swojego organizmu. Trener personalny powinien się nieustannie kształcić i rozwijać, poznawać nowe możliwości treningowe i mieć w sobie pokorę – jeśli nie jestem w stanie pomóc, ponieważ specjalizuję się w innej dziedzinie fitnessu, nie podejmuję prób będących dużym ryzykiem wyrządzenia szkody.

Jak wybrać trenera personalnego i nie przewrócić się na starcie?

Czy taki obraz branży fitnessu może demotywować osoby, które właśnie zamierzają stanąć w bloku startowym i ruszyć do przodu, aby lepiej o siebie zadbać? Na pewno kluczowe jest, aby wiedzieć, jak ocenić swojego przyszłego trenera personalnego. Jego wybór nie może być decyzją przypadkową. Należy zacząć od tego, gdzie go szukać, aby mieć pewność, że jest wykwalifikowanym trenerem personalnym, a nie człowiekiem, który próbuje nim być i czasem po prostu mu się udaje. Warto podkreślić, że dotyczy to też klubów fitness podejmujących współpracę z trenerami. W ich przypadku to nie tylko kwestia renomy, ale i odpowiedzialności za ludzi, którzy wierzą, że w tym konkretnym miejscu mogą liczyć na właściwą pomoc.

Dobry trener personalny posiada dyplom, ukończył właściwy kurs trwający przynajmniej 120 godzin, otrzymał certyfikat i akredytację. Można to zweryfikować samemu, nie zawsze jest to jednak możliwe. Właśnie m.in. w tym celu powstała baza trenerów personalnych REPs Polska. Jest członkiem ICREPs i jest jedyną organizacją na polskim rynku, która rejestruje i potwierdza kwalifikacje trenerów w wielu kategoriach i dziedzinach. Ponadto umożliwia ona trenerom rozwój, doszkala ich i stwarza idealne warunki do pozyskiwania eksperckiej wiedzy teoretycznej i praktycznej. Właśnie w ten sposób branża fitness staje się bardziej uporządkowana, działająca na zasadach fair play w odniesieniu do zmotywowanego i zdeterminowanego klienta, który może sprawdzić w bazie, czy trener personalny zasługuje na jego zaufanie i naprawdę może mu pomóc.

Klient, który nie otrzymuje tego, co zostało mu obiecane, ma prawo czuć się oszukany. Pozytywne zmiany w świadomości konsumentów dotyczące aktywności fizycznej powinny być pielęgnowane i wspierane, a nie wykorzystywane do własnych celów zarobkowych. Nie chodzi o podcinanie skrzydeł trenerom, którzy nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, ale o wzbudzenie w nich chęci i potrzeby kształcenia i edukacji. W takim środowisku fitnessu wszystkim nam będzie zdecydowanie lepiej, a każdy będzie mógł w sposób świadomy, autentyczny i wiarygodny czerpać z niego korzyści.